Kilka słów o kuchni…

Kilka słów o kuchni…

Nie ukrywam…jestem miłośnikiem mebli z duszą:) Dobrze czuję się we wnętrzach, które mają charakter. Cel stworzenia wnętrza magicznego z charakterem przyświecał mi i mojemu mężowi (bez którego ten domek nigdy nie miał takiej formy jak teraz- temat na osobny post, artykuł , a może nawet książkę:) Po prostu heros -nie człowiek! Wracając do tematu… prawie wszystkie meble w kuchni są stare i odnowione (wyjątek: kanapa). Z radością wspominam dni: malowania wszystkim od pędzli , po gąbki, szmatki, szczoteczki do zębów kończąc na własnych dłoniach, żłobienia i szlifowania desek oraz opalania (specjalność męża- Wojtka, ma prawdziwy talent do zabawy z ogniem:) 

Nadszedł jednak taki moment, gdy trzeba było stawić czoło nowoczesności (oczywiście oprócz standardowego wyposażenia , które musi być w każdej kuchni)…nadszedł czas na okap. Zastanawiałam się czy w takim domku wykorzystywanym co jakiś czas , okap będzie w ogóle potrzebny? Tak, tak,tak -nie chodzi tutaj tylko o gotowanie, ale o szybkie przewietrzenie pomieszczenia i jego osuszenie, dzięki czemu nasze świeżo odnowione meble i ściany po prostu nie nabiorą wilgoci!!! I tutaj przychodzi czas na prywatę: z całego serca dziękuję najlepszej firmie specjalizującej się w sprzedaży okapów oraz mojemu kochanemu Teściowi za porady:) 

Kochani może „W Paryżu najlepsze kasztany są na placu Pigalle” , ale najlepsze okapy w Polsce ma firma Globalo 🙂 Polecam i dziękuję!

P.S. A jak wygląda:) Dopełnił całe wnętrze:)